wtorek, 10 lutego 2015

Dzisiaj trochę o maseczkach, peelingach.

Najpierw chciałabym przedstawić mój ulubiony peeling do twarzy. Wystarczy odrobinę wmasować na noc, aby rano zobaczyć efekt. Cera wygląda na wypoczęta, drobne zmarszczki zredukowane (w moim przypadku mimiczne), a martwy naskórek poszedł w zapomnienie :) Mała saszetka wystarczy na wiele razy.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz